Anwil kontrolował spotkanie, ale zrobiło się gorąco. Ważna wygrana we Włocławku

fot. FIBA

Anwil Włocławek dopisał kolejne ligowe zwycięstwo. W niedzielnym meczu ORLEN Basket Ligi Rottweilery pokonały beniaminka z Krosna – Miasto Szkła – 99:93. Choć końcówka zrobiła się nerwowa, gospodarze przez większość spotkania trzymali kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.

Początek należał jednak do przyjezdnych. Miasto Szkła weszło w mecz z większą energią i po efektownym wsadzie Jana Wójcika prowadziło 6:1. Anwil potrzebował chwili, żeby złapać rytm, ale gdy do gry włączyli się obwodowi – Elvar Fridriksson, Eric Lockett i AJ Slaughter – przewaga gości zaczęła topnieć. Włocławianie wyszli nawet na prowadzenie po serii rzutów wolnych Kacpra Borowskiego, jednak ostatnie słowo w pierwszej kwarcie należało do Maurice’a Watsona, który trafił za trzy. Po 10 minutach to krośnianie byli minimalnie lepsi – 20:18.

reklama

Druga odsłona przyniosła już zdecydowanie więcej argumentów po stronie Anwilu. Gospodarze szybko zbudowali kilka punktów zapasu, a bardzo dobrze wyglądał Dawid Słupiński. Po trójce Locketta przewaga urosła do siedmiu punktów, ale beniaminek nie odpuszczał – do remisu doprowadził Leemet Bockler. Wtedy ciężar odpowiedzialności wziął na siebie Slaughter, który uspokoił grę i pozwolił wrócić na prowadzenie. Do przerwy Anwil prowadził 52:47 i było jasne, że to spotkanie nie skończy się bez walki.

Kluczowy fragment meczu rozegrał się po przerwie. Najpierw Michał Michalak dał Anwilowi nawet dziewięć punktów przewagi, a chwilę później dołożył swoje także Słupiński – różnica urosła do 14. Miasto Szkła próbowało odpowiadać punktami Watsona i Tre Jacksona, ale włocławianie konsekwentnie utrzymywali tempo i kontrolę. Po trzech kwartach na tablicy było 79:65 i Anwil miał solidny fundament pod końcowy sukces.

W czwartej kwarcie goście jeszcze raz postraszyli. Po akcji 2+1 Bocklera zbliżyli się na 10 punktów, jednak szybka reakcja Michalaka i Slaughtera przywróciła “bezpieczny” dystans. Emocje wróciły w końcówce, gdy Watson i Jackson zmniejszyli straty do zaledwie pięciu punktów. Anwil nie dał się jednak złamać – dowiózł zwycięstwo i wygrał 99:93.

Najlepszym strzelcem Anwilu był Michał Michalak, który zakończył mecz z 18 punktami, 4 zbiórkami i 4 asystami. Po stronie gości wyróżnił się Maurice Watson – także 18 punktów, a do tego 9 asyst.

reklama

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Podpis i treść — szybko i prosto.