Czy porody będą na SOR-ze we Włocławku? Politycy PiS malują czarny scenariusz dla szpitali w regionie

Podczas konferencji prasowej we Włocławku parlamentarzyści i samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości alarmowali, że sytuacja w ochronie zdrowia – zarówno w skali kraju, jak i w regionie – jest ich zdaniem krytyczna. Wskazywali na zadłużenie systemu, problemy szpitali oraz niepewną przyszłość ważnych inwestycji medycznych.

„NFZ zbankrutował, dziura to co najmniej 10 miliardów”

– Szef Naczelnej Rady Lekarskiej powiedział wprost, że NFZ zbankrutował. Mamy ogromną dziurę w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia, która wynosi minimum 10 miliardów złotych – mówiła posłanka PiS Joanna Borowiak. Jej zdaniem obecna sytuacja finansowa systemu przekłada się bezpośrednio na codzienne funkcjonowanie szpitali, ograniczanie zabiegów i wydłużające się kolejki pacjentów.

reklama

Parlamentarzystka zwracała uwagę, że z wielu miejsc w kraju napływają informacje o chorych – w tym onkologicznych – „odsyłanych z kwitkiem”, a placówki medyczne sygnalizują braki środków na realizację zakontraktowanych świadczeń.

Filia Centrum Onkologii „symbolem ukradzionych dwóch lat”

Szczególnie mocne słowa posłanka skierowała pod adresem rządu w kontekście losów bydgoskiego Centrum Onkologii i jego włocławskiej filii.

– Filia Centrum Onkologii we Włocławku jest symbolem nieudolności tej władzy, symbolem ukradzionych dwóch lat pacjentom onkologicznym. Pacjentom, którzy w wielu miejscach w kraju są odprawiani z kwitkiem – podkreślała Borowiak.

Jak przypomniała, z Funduszu Medycznego miało trafić 300 milionów złotych na inwestycję w bydgoskim ośrodku, z której korzystają również pacjenci z Włocławka i regionu. – Te pieniądze zostały przyznane za rządów Prawa i Sprawiedliwości właśnie Centrum Onkologii w Bydgoszczy, którego filia mieści się we Włocławku. Ta władza te środki zabrała. To są rzeczy skandaliczne – oceniła.

Posłanka poinformowała również, że w tym tygodniu skierowała mailowo zapytania do wszystkich szpitali w regionie, prosząc o aktualne dane dotyczące ich sytuacji finansowej oraz informacji, czy i w jaki sposób regulowane są tzw. nadwykonania.

19 milionów z KPO dla kardiologii pod znakiem zapytania

Głos w trakcie konferencji zabrał także radny sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego Józef Łyczak. Zwrócił uwagę na niepewność związaną z finansowaniem inwestycji w zakresie kardiologii.

reklama

Jak mówił, włocławski oddział kardiologii wciąż czeka na 19 milionów złotych z Krajowego Planu Odbudowy. – Wszystko wskazuje na to, że te środki mogą do nas nie trafić. To kolejny przykład, jak decyzje rządu odbijają się na bezpieczeństwie zdrowotnym mieszkańców naszego regionu – podkreślił radny.

Zdaniem polityków PiS brak tych pieniędzy oznacza opóźnienie koniecznych modernizacji i ogranicza możliwości leczenia pacjentów z chorobami serca.

Radna: czy porody będą odbierane na SOR-ach?

Na dramatyczne konsekwencje problemów finansowych szpitali zwróciła uwagę radna Rady Miasta Włocławka Irena Vuković-Kwiatkowska.

– Bezpieczeństwo Polaków jest zagrożone. Obywatele nie mają pewności, czy planowane operacje i zabiegi, terminy w poradniach będą dotrzymane. Wręcz są odsyłani z kwitkiem, terminy są przenoszone na kolejne lata, poradnie są zamykane, są łączone pod pretekstem „nowych porządków”. Czy grozi nam to, że porody będą odbierane na SOR-ach? – pytała radna.

Jak zaznaczała, takie sygnały płyną nie tylko z dużych klinik, ale także z mniejszych szpitali, w tym powiatowych, które coraz częściej balansują na granicy wydolności.

Niewypłacone podwyżki, opóźnione pensje lekarzy

Na kwestie wynagradzania personelu medycznego zwrócił z kolei uwagę wiceprzewodniczący Rady Miasta Włocławka Janusz Dębczyński. Jak mówił, do radnych docierają niepokojące informacje m.in. z włocławskiego szpitala.

– Mamy informacje, że pielęgniarki, którym zgodnie z ustawą należała się podwyżka w połowie roku, nie otrzymały jej. Pracodawca miał wymusić na nich zgodę na to, żeby tej podwyżki teraz nie było – podkreślił Dębczyński, dodając, że mówi to również jako związkowiec. – W moim przekonaniu dyrektor szpitala powinien te należne podwyżki wypłacić i ubiegać się o refundację w NFZ – zaznaczył.

reklama

Radny przypomniał również, że od lat mówi się o problemach kadrowych we włocławskim szpitalu. – Znana jest sytuacja, że do naszego szpitala nie chcą przychodzić lekarze, że jest problem na różnych oddziałach. Mamy informację, że wynagrodzenia lekarzy nie są wypłacane na czas. To bardzo niepokojące zjawisko. Jeżeli wynagrodzenie jest wypłacane w ratach, taka informacja roznosi się po środowisku lekarskim, a co za tym idzie – opinia szpitala na tym cierpi i nie ma chętnych do pracy – mówił Dębczyński.

Politycy PiS zapowiadają dalsze działania

Parlamentarzyści i samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli, że będą domagać się wyjaśnień od rządu oraz instytucji odpowiedzialnych za finansowanie służby zdrowia.

Zapowiedzieli kolejne interpelacje, wystąpienia do Ministerstwa Zdrowia i NFZ, a także kontynuowanie zbierania informacji o sytuacji szpitali w regionie – zarówno w zakresie ich zadłużenia, jak i realizacji świadczeń oraz polityki płacowej wobec personelu medycznego.

Udostępnij:
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *