We Włocławku powstał mural inspirowany jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów polskiego rocka – „Kocham Cię jak Irlandię” zespołu Kobranocka. To nie tylko kolejny artystyczny akcent w przestrzeni miejskiej, ale też symboliczny powrót do historii, która – jak głosi legenda piosenki – zaczęła się właśnie tutaj.
Piosenka, która ma włocławski adres
„Kocham Cię jak Irlandię” w 2025 roku obchodzi 35-lecie, dlatego miasto postanowiło uczcić ten jubileusz w wyjątkowy sposób. Utwór od lat jest kojarzony z Włocławkiem, bo jego autor, Marek Michorzewski, pochodzi z naszego miasta, a tekst opowiada o niespełnionej miłości rozgrywającej się w realnych włocławskich sceneriach. Szczególne miejsce zajmuje w nim ulica Fabryczna prowadząca w stronę Wisły – to właśnie tam mieszkała bohaterka utworu.
Nieprzypadkowo więc mural miał powstać w tej części miasta – jako wizualne nawiązanie do słów piosenki i emocji, które od dekad poruszają kolejne pokolenia słuchaczy.


Konkurs i głos mieszkańców
Pomysł na mural zaczął się od miejskiego konkursu ogłoszonego 8 września 2025 roku. Artyści mieli zaproponować projekt, który będzie odnosił się do tekstu utworu, a jednocześnie wniesie nową jakość do przestrzeni publicznej.
Do kolejnego etapu zakwalifikowano kilka koncepcji, a o wyborze tej ostatecznej zdecydowali mieszkańcy w publicznym głosowaniu. Zwyciężył projekt Yevhenii Krepyshevy, który teraz można oglądać na bocznej ścianie budynku przy ul. Prymasa Wyszyńskiego 18, tuż obok rejonu Fabrycznej – miejsca mocno wpisanego w narrację piosenki.
Kontrowersje wokół sztucznej inteligencji
Zanim na ścianie pojawiły się pierwsze kolory, wokół muralu wybuchła gorąca dyskusja. Jeden z artystów, Karol Krzysztof Piasecki, publicznie zarzucił zwycięskiej pracy wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji. Sprawa szybko stała się tematem numer jeden w lokalnych mediach i na forach, wywołując pytania o granice współczesnej twórczości oraz zasady miejskich konkursów.
Komisja konkursowa po analizie sprawy uznała, że projekt nie złamał regulaminu, a sama autorka przyznała jedynie „niewielkie” wsparcie AI na etapie dopracowania kolorystyki i detali wizualizacji. Miasto zapowiedziało też, że w przyszłości zasady dotyczące użycia AI będą opisane dużo precyzyjniej.
Mural już na finiszu (i robi wrażenie)
Prace na ścianie ruszyły na początku listopada i – według zapowiedzi – miały zakończyć się do 30 listopada. Już w połowie miesiąca mural był jednak praktycznie gotowy, a 18 listopada pojawiły się informacje o zakończeniu realizacji.
Niezależnie od wcześniejszych sporów, efekt końcowy jest kolejnym dowodem na to, że Włocławek coraz śmielej sięga po sztukę w przestrzeni publicznej. Mural staje się nowym punktem na mapie miasta – takim, obok którego trudno przejść obojętnie, zwłaszcza jeśli w głowie od razu zaczyna grać refren Kobranocki.
Nowy symbol miejskiej opowieści
„Kocham Cię jak Irlandię” to więcej niż mural. To opowieść o Włocławku – mieście, które żyje w muzyce, wspomnieniach i emocjach. Teraz ma też swoje miejsce na murze. I bardzo możliwe, że stanie się obowiązkowym przystankiem dla tych, którzy chcą zobaczyć Włocławek trochę inaczej: przez pryzmat kultury, nostalgii i rockowej historii zapisanej w lokalnych ulicach.



