Zabrakło niewiele! Anwil blisko sensacji w Salonikach

Nie udało się tym razem. Anwil Włocławek po zaciętym i emocjonującym spotkaniu przegrał na wyjeździe z PAOK-iem Saloniki 96:104 w kolejnym meczu FIBA Europe Cup. Choć włocławianie pokazali charakter i wrócili do gry po dwudziestopunktowej stracie, ostatecznie to gospodarze byli górą w końcówce.

Początek spotkania był obiecujący – dobrze radzili sobie Michał Michalak i Eric Lockett, a włocławianie długo dotrzymywali kroku Grekom. W drugiej kwarcie gospodarze złapali rytm – Dimsa, Brown i Melvin raz po raz karcili obronę Anwilu, a do przerwy PAOK prowadził już 55:42.

reklama

Po zmianie stron przewaga Greków wzrosła nawet do 20 punktów, lecz wtedy Anwil odpalił. Kapitalnie spisywał się Michalak, a Isaiah Mucius dorzucał ważne trafienia. Po trójce reprezentanta Polski różnica stopniała do pięciu oczek, a po serii 0:6 i punktach AJ-a Slaughtera to włocławianie wyszli na prowadzenie!

Końcówka jednak należała do gospodarzy. Stephen Brown i Cleveland Melvin trafiali w decydujących momentach, przechylając szalę zwycięstwa na stronę PAOK-u.

📊 PAOK Saloniki – Anwil Włocławek 104:96
(29:21, 26:21, 25:33, 24:21)

PAOK: Melvin 22, Brown 20, Dimsa 18, Jackson 13, Moore 11, Jones 9, Persidis 7, Koniaris 2, Slaftsakis 2
Anwil: Fridriksson 17, Michalak 17, Lockett 14, Mucius 12, Słupiński 9, Kołodziej 9, Slaughter 6, Borowski 6, Pearson 6, Łazarski 0

💬 Mimo porażki, włocławianie pokazali, że potrafią odrabiać straty i walczyć do ostatniej syreny.

Udostępnij:
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *