Politycy PiS alarmują w sprawie zadłużenia Włocławka. Mówili też o geotermii, moście i odpływie młodych

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zabrali głos w sprawie sytuacji finansowej Włocławka oraz najważniejszych problemów, z którymi — ich zdaniem — mierzy się dziś miasto. Wśród tematów pojawiły się rosnące zadłużenie, opóźniające się działania związane z geotermią, remont mostu oraz brak dużych impulsów gospodarczych.

Konferencja prasowa Prawa i Sprawiedliwości o stanie miastaKonferencja prasowa Prawa i Sprawiedliwości o stanie miasta
Źródło zdjęć: © terazwloclawek.pl | terazwloclawek.pl
Redakcja portalu Teraz Włocławek

Podczas wystąpienia przedstawiciele PiS przekonywali, że Włocławek ma potencjał do rozwoju i jest dobrym miejscem do życia, ale — jak oceniali — obecny kierunek zarządzania miastem budzi coraz większy niepokój. Najmocniej wybrzmiał temat finansów samorządu.

Radny Jarosław Chmielewski wskazywał, że zadłużenie miasta znacząco wzrosło w ostatnich latach. Jak mówił, na początku kadencji obecnego prezydenta miało ono wynosić 379 mln zł, natomiast za poprzedni rok — według sprawozdania finansowego — przekroczyło 700 mln zł. Polityk zwracał uwagę, że prognozy na kolejne lata również są niepokojące.

W takim tempie do 2030 roku dojdziemy do miliarda 300 milionów zadłużenia

Jarosław Chmielewski
radny Prawa i Sprawiedliwości

Radny podkreślał, że mieszkańcy często widzą nowe inwestycje, remonty i wydarzenia, ale — jego zdaniem — zbyt rzadko mówi się o tym, że część tych działań finansowana jest długiem. Według Chmielewskiego realnym problemem nie jest wyłącznie sam kapitał, ale także koszty jego obsługi, czyli odsetki.

– Każdy z nas będzie to zadłużenie musiał spłacić – przekonywał.

Kolejnym tematem była geotermia. Janusz Dębczyński przypominał, że od lat zabiega o to, aby miasto poważnie zainteresowało się wykorzystaniem źródeł geotermalnych. Jak mówił, takie rozwiązanie mogłoby pomóc w dywersyfikacji ciepła we Włocławku, a w dalszej perspektywie również stworzyć możliwość rozwoju basenów geotermalnych.

Dębczyński przypomniał, że już w 2016 roku składał projekt uchwały dotyczący uruchomienia działań w tym kierunku. Krytykował poprzednie władze miasta za brak decyzji przez wiele lat, ale zaznaczył, że obecnie środki na pierwszy otwór badawczy zostały zapisane. Jego zdaniem problemem jest jednak tempo prac.

Dzisiaj rano, gdy przejeżdżałem koło MPEC-u, tam w dalszym ciągu nic się nie dzieje, rosną haszcze

Janusz Dębczyński
radny Prawa i Sprawiedliwości

Polityk przekonywał, że wykorzystanie geotermii mogłoby w przyszłości przełożyć się na niższe koszty ciepła dla mieszkańców. Według jego wyliczeń rachunki mogłyby spaść nawet o 40 do 60 procent. Jednocześnie zarzucał władzom miasta, że zbyt dużo pieniędzy przeznaczanych jest na inwestycje, które — w jego ocenie — nie przynoszą mieszkańcom realnej ulgi w codziennych kosztach życia.

O odpływie młodych ludzi z miasta mówił Krzysztof Lachowicz. Jego zdaniem Włocławek i region tracą młodych mieszkańców, bo brakuje atrakcyjnych, dobrze płatnych miejsc pracy i dużych inwestycji, które dawałyby perspektywę zawodową blisko domu.

Jako przykład wskazał sprawę budowy zapory na Wiśle w Siarzewie. W ocenie Lachowicza taka inwestycja mogłaby być impulsem gospodarczym dla całego regionu, tworząc miejsca pracy nie tylko przy samej obsłudze obiektu, ale także w branżach towarzyszących.

– My naprawdę za kilka lat będziemy miastem osób starszych. Warto zareagować na ten trend – mówił Krzysztof Lachowicz.

Wystąpienie polityków PiS dotyczyło także remontu mostu im. Edwarda Śmigłego-Rydza. Mateusz Czarnowski przypominał, że na remont obiektu przyznano 30 mln zł jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości, a sama inwestycja miała potrwać 13 miesięcy. Krytykował przy tym fakt, że dopiero po rozpoczęciu prac ujawniono problemy z płytą jezdną.

– Można zadać retoryczne pytanie: czy nie można było tego sprawdzić wcześniej? – pytał Mateusz Czarnowski.

Jego zdaniem ewentualne wydłużenie remontu lub konieczność dalszych ograniczeń w ruchu oznaczałyby dla mieszkańców jeszcze większe korki, chaos komunikacyjny i codzienne utrudnienia. Polityk pytał również, kto poniesie odpowiedzialność za błędy, jeżeli okaże się, że wcześniejsze przygotowanie inwestycji było niewystarczające.

Na zakończenie Jarosław Chmielewski ponownie podkreślał, że — w ocenie PiS — mieszkańcy nie powinni być informowani wyłącznie o wydarzeniach, imprezach i nowych inwestycjach, ale także o kosztach, które miasto będzie musiało ponosić przez kolejne lata.

Politycy PiS zapowiedzieli, że będą dalej nagłaśniać temat zadłużenia Włocławka oraz decyzji inwestycyjnych podejmowanych przez władze miasta.

Wybrane dla Ciebie