Strach przed atakami w szkołach. Włocławek zwołał sztab kryzysowy.

Internetowe groźby zapowiadające falę ataków w szkołach potraktowano we Włocławku ze śmiertelną powagą. Czwartkowy wieczór przyniósł pilną naradę w ratuszu, a piątkowy poranek przywita uczniów bezprecedensowymi środkami ostrożności.

Sztab kryzysowy we WłocławkuSztab kryzysowy we Włocławku
Źródło zdjęć: © UM Włocławek - wloclawek.eu
Redakcja portalu Teraz Włocławek

W ostatnich dniach przez komunikatory i media społecznościowe w całej Polsce przetoczyła się lawina anonimowych wiadomości zapowiadających tzw. „krwawy piątek”. Wirtualne groźby aktów przemocy w placówkach oświatowych postawiły na nogi policję w całym kraju. Włocławek nie czeka biernie na rozwój wydarzeń. Równo o 20:30 prezydent miasta usiadł do stołu z przedstawicielami Komendy Miejskiej Policji oraz Straży Miejskiej, by omówić plan działania.


​Ustalenia są konkretne: w piątek, 9 października, pod wszystkimi szkołami publicznymi i niepublicznymi w mieście pojawią się dodatkowe siły. Tereny wokół budynków oświatowych będą patrolowane zarówno z radiowozów, jak i przez patrole piesze. Funkcjonariusze będą pracować w mundurach, ale w tłumie wmieszają się też policjanci po cywilnemu. Służby mają zielone światło, by wchodzić bezpośrednio do szkół – wystarczy, że dyrektor zgłosi taką potrzebę lub zajdzie nagła konieczność.

​


Informacja z magistratu przy Zielonym Rynku błyskawicznie trafiła do systemu e-dziennik. Powiadomienia wylądowały wieczorem na smartfonach rodziców uczniów z LMK, „Kopernika”, „Elektryka” oraz podstawówek we wszystkich dzielnicach – od Zazamcza po Południe. Choć w samym Włocławku policja nie potwierdziła dotąd żadnego bezpośredniego zagrożenia w konkretnej placówce, samorząd woli dmuchać na zimne. Reakcja lokalnych władz ma stanowić odpowiedź na ogólnopolską panikę i zminimalizować ewentualne ryzyko naśladownictwa incydentów z innych miast.


Ratusz i służby apelują do włocławian o chłodną głowę i zaufanie do wdrożonych procedur bezpieczeństwa. Przed wyjściem na lekcje warto krótko porozmawiać z dziećmi i uspokoić je, a wszelkie niepokojące sygnały zgłaszać bezpośrednio wychowawcom lub dyrekcji, bez podsycania niepotrzebnej paniki w sieci.

Wybrane dla Ciebie