Gdy temperatura spada, wystarczy chwila nieuwagi, by zwykłe „zdrzemnął się na ławce” zamieniło się w realne zagrożenie życia. W Radziejowie ktoś o tym pamiętał — i dzięki tej jednej decyzji pomoc dotarła na czas.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 4 stycznia 2026 roku, około godziny 16:00 na ulicy Rynek w Radziejowie. Mieszkaniec miasta zauważył mężczyznę leżącego na chodniku. Nie przeszedł obojętnie — od razu zadzwonił pod 112.
Na miejscu okazało się, że 56-latek był nietrzeźwy i wyziębiony. Ratownicy medyczni zabrali go do szpitala na badania, by sprawdzić jego stan i wykluczyć poważne skutki wychłodzenia.
Służby przypominają, że właśnie teraz — przy niskich temperaturach — organizm może wychłodzić się szybciej, niż wielu osobom się wydaje. Czasem wystarczy kilkanaście–kilkadziesiąt minut na mrozie, by doszło do niebezpiecznych objawów, a u osób osłabionych lub pod wpływem alkoholu ryzyko jest jeszcze większe.
W związku z zimą radziejowscy dzielnicowi prowadzą kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie: opuszczonych budynków, ogródków działkowych i innych pustostanów. Policjanci informują też, gdzie można uzyskać wsparcie — szczególnie w przypadku osób w kryzysie bezdomności lub wymagających opieki.
Apel jest prosty: jeśli widzimy kogoś, kto może potrzebować pomocy — reagujmy. Jeden telefon na 112 może naprawdę zrobić różnicę.


Dodaj komentarz
Podpis i treść — szybko i prosto.