Kradzieże miały miejsce w styczniu i lutym tego roku. Początkowo poszczególne zdarzenia traktowano jako osobne incydenty. Policjanci zaczęli jednak analizować kolejne zgłoszenia oraz nagrania z kamer sklepowego monitoringu.
W ten sposób funkcjonariusze ustalili, że za kradzieżami może stać ta sama kobieta. Według policyjnych ustaleń 64-latka kilkadziesiąt razy wyniosła z marketu różnego rodzaju towary, nie płacąc za nie przy kasie.
Po zsumowaniu strat z dwóch miesięcy właściciel placówki oszacował ich wartość na ponad 6 tysięcy złotych. Wszystkie czyny zostały potraktowane łącznie i zakwalifikowane jako jedno przestępstwo.
Mieszkanka powiatu radziejowskiego została zatrzymana przez kryminalnych i przewieziona do komendy. Usłyszała zarzut kradzieży.
Za zarzucane przestępstwo grozi jej kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 64-latki zdecyduje sąd.