Koniec sezonu Anwilu. MKS wygrał we Włocławku po niesamowitej końcówce
Anwil Włocławek kończy sezon 2025/2026. W decydującym meczu fazy play-in ORLEN Basket Ligi włocławianie przegrali w Hali Mistrzów z MKS-em Dąbrowa Górnicza 84:87. Goście zagrają w ćwierćfinale play-off z Legią Warszawa.
To był mecz, który miał dać Anwilowi Włocławek awans do fazy play-off i przedłużyć sezon w Hali Mistrzów. Niestety, po ogromnych emocjach i dramatycznej końcówce z awansu cieszyli się koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza. Zespół Artura Gronka wygrał we Włocławku 87:84 i to on zagra w ćwierćfinale z Legią Warszawa.
Od pierwszych minut było jasne, że stawka mocno ciąży obu drużynom. Spotkanie było zacięte, ale w pierwszej kwarcie to goście potrafili częściej znaleźć skuteczne rozwiązania w ataku. Anwil próbował budować przewagę po akcjach Tylera Wahla, jednak MKS odpowiadał bardzo szybko. Martin Peterka doprowadził do remisu, Dale Bonner wyprowadził przyjezdnych na prowadzenie, a po rzutach wolnych Jakuba Musiała przewaga Dąbrowy Górniczej wzrosła do sześciu punktów. Po pierwszej kwarcie było 22:28.
Druga część gry należała już jednak do Anwilu. Włocławianie rozpoczęli ją serią 8:0, a po trójce Tylera Wahla odzyskali prowadzenie. MKS jeszcze próbował odpowiadać za sprawą Bonnera i Peterki, ale gospodarze złapali rytm. Ważne akcje Shaqa Buchanana i AJ Slaughtera napędziły zespół trenera Ronena Ginzburga, a seria 11:0 sprawiła, że Hala Mistrzów znów uwierzyła, że ten mecz jest pod kontrolą. Do przerwy Anwil prowadził 48:39.
Po zmianie stron włocławianie powiększyli przewagę nawet do 11 punktów. Swoje dokładali Elvar Fridriksson i Mate Vucić, a MKS miał coraz większe problemy z powrotem do gry. Niestety, goście nie pękli. Justin Gray i Dale Bonner zaczęli zmniejszać straty, a przed ostatnią kwartą przewaga Anwilu stopniała do siedmiu punktów. Po 30 minutach było 69:62.
Najbardziej bolesne dla kibiców Anwilu okazały się ostatnie minuty. MKS wszedł w czwartą kwartę bardzo mocno. Marcin Piechowicz i Martin Peterka szybko zbliżyli gości na zaledwie jeden punkt. Elvar Fridriksson dał jeszcze gospodarzom chwilę oddechu, ale po trójce Jakuba Musiała to Dąbrowa Górnicza wyszła na prowadzenie.
Końcówka była nerwowa i dramatyczna. Na około półtorej minuty przed końcem Luther Muhammad trafił z linii rzutów wolnych, dając MKS-owi cztery punkty przewagi, a po chwili dołożył kolejne ważne punkty. Anwil walczył do samego końca. AJ Slaughter zmniejszył jeszcze straty, ale włocławianom zabrakło jednej skutecznej akcji, by doprowadzić do dogrywki.
MKS Dąbrowa Górnicza wygrał 87:84 i awansował do play-off. Dla Anwilu oznacza to koniec sezonu, który miał skończyć się zupełnie inaczej. W Hali Mistrzów zostały ogromne emocje, sportowa złość i poczucie niedosytu, bo przez dużą część meczu wydawało się, że to włocławianie są bliżej gry w ćwierćfinale.
Najlepszym zawodnikiem MKS-u był Martin Peterka, który zdobył 18 punktów i miał 10 zbiórek. W Anwilu wyróżniał się Tyler Wahl — autor 20 punktów, 7 zbiórek i 4 asyst.