Dramatyczne chwile przy cmentarzu w Chodczu. Policjanci uratowali 65-latkę!
Szybka reakcja i opanowanie policjantów z Posterunku Policji w Chodczu zapobiegły tragedii. Dzięki ich zdecydowanemu działaniu uratowano życie kobiecie, u której doszło do wstrząsu anafilaktycznego po użądleniu przez owada.
Do zdarzenia doszło w rejonie cmentarza w Chodczu. Patrolujący okolicę asp. Szymon Dominowski oraz st. post. Konrad Wesołowski zauważyli kobietę, która nagle źle się poczuła. Z rozmowy wynikało, że została ugryziona w okolice szyi i zaczęła odczuwać niepokojące objawy. 65-letnia mieszkanka poinformowała funkcjonariuszy, że jest uczulona na jad owadów i nie ma przy sobie leków, które mogłyby powstrzymać rozwijającą się reakcję alergiczną.
Policjanci natychmiast wezwali karetkę pogotowia i do czasu przyjazdu ratowników medycznych monitorowali czynności życiowe kobiety. Na jej prośbę powiadomili również rodzinę, z którą wcześniej straciła kontakt przy wejściu na teren cmentarza.
Jak ustalono, kobieta została najprawdopodobniej użądlona przez szerszenia. W wyniku reakcji alergicznej jej stan zaczął się gwałtownie pogarszać, jednak dzięki błyskawicznej interwencji policjantów, poszkodowana bezpiecznie trafiła pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
To zdarzenie pokazuje, jak ważna jest rola policjantów w niesieniu pomocy w nagłych sytuacjach. Ich profesjonalizm, refleks i gotowość do działania po raz kolejny potwierdzają sens policyjnego hasła „Pomagamy i chronimy”.