Nowy rozgrywający Rottweilerów ma 30 lat i mierzy 180 centymetrów. Z Anwilem podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2026/27. Dla włocławskiego klubu jest to jeden z najważniejszych ruchów podczas budowy nowego składu.
Lecomte ma za sobą bogatą karierę. Grał w lidze akademickiej NCAA, G League oraz w klubach z Hiszpanii, Niemiec, Francji, Litwy, Izraela, Czarnogóry, Belgii i Rumunii. Polscy kibice znają go przede wszystkim z występów w PGE Starcie Lublin.
Poprowadził Start Lublin do finału
W sezonie 2024/25 Belg był jednym z liderów drużyny z Lublina, która niespodziewanie dotarła do finału mistrzostw Polski i zakończyła rozgrywki ze srebrnym medalem. Lecomte dał się zapamiętać jako zawodnik potrafiący zarówno kreować sytuacje kolegom, jak i samodzielnie zdobywać punkty.
Po sezonie w Polsce przeniósł się do rumuńskiego CS Valcea 1924. W 23 meczach ligowych spędzał na parkiecie średnio prawie 29 minut, zdobywając 14,3 punktu oraz notując 4,7 asysty i jeden przechwyt.
Choć drużyna zakończyła sezon dopiero na ósmym miejscu, Lecomte należał do jej najważniejszych zawodników. Tylko w dwóch spotkaniach ligowych nie osiągnął granicy 10 punktów. Jego najlepszy występ zakończył się dorobkiem 26 punktów i ośmiu zbiórek.
Dobre mecze rozgrywał również w europejskich pucharach. Przeciwko niemieckiej Vechcie zdobył 24 punkty, a w starciu z włoskim Sassari zapisał na swoim koncie 22 punkty.
Rozgrywający, który potrafi rzucać
Nowy zawodnik Anwilu nie jest wyłącznie klasycznym organizatorem gry. Już podczas występów w NCAA wyróżniał się skutecznością rzutów z dystansu. W ciągu czterech sezonów trafiał średnio 40 procent prób za trzy punkty.
Swoje strzeleckie możliwości potwierdził również w polskiej lidze. W fazie play-off sezonu 2024/25 trafiał ponad 40 procent rzutów zza łuku. W Rumunii poprawił ten wynik do 43 procent.
Lecomte potrafi zdobywać punkty także po rzutach z półdystansu i indywidualnych akcjach po koźle. Mocną stroną Belga są również rzuty wolne. W barwach Startu Lublin wykorzystał 151 ze 166 prób, osiągając skuteczność na poziomie 91 procent. W pewnym momencie trafił 48 kolejnych rzutów osobistych.
Pokonał Polskę w katowickim Spodku
Kibice reprezentacji Polski mogą pamiętać Lecomte’a z EuroBasketu 2025. W meczu rozegranym w katowickim Spodku Belg zdobył 19 punktów i trafił rzut przesądzający o zwycięstwie swojej drużyny 70:69.
Dla rozgrywającego był to trzeci występ na mistrzostwach Europy. Wcześniej uczestniczył również w turniejach w 2017 i 2022 roku.
Lecomte miał też okazję rywalizować z zespołem prowadzonym przez obecnego szkoleniowca Anwilu. W sezonie 2023/24, jako zawodnik Liege, zagrał przeciwko ekipie Mons trenera Vedrana Bosnicia. Zdobył wtedy 19 punktów i zanotował cztery asysty.
"Powinien być jednym z naszych liderów"
Trener Anwilu nie ukrywa, że liczy na doświadczenie nowego rozgrywającego.
– Manu jest takim zawodnikiem, jakiego zawsze chciałem trenować. To doświadczony rozgrywający, który powinien być jednym z naszych liderów. Rozumie grę i ma świetną wizję, a przy tym wciąż ma pole do rozwoju – powiedział Vedran Bosnić.
Na przywództwo i umiejętność organizowania gry zwraca uwagę również dyrektor sportowy włocławskiego klubu.
– Manu to kolejny kluczowy element naszej układanki. Cieszymy się, że możemy powitać zawodnika z dużym międzynarodowym doświadczeniem, który bardzo dobrze zna również polską ligę – podkreślił Leo De Rycke.
Sam zawodnik przyznaje, że z niecierpliwością czeka na rozpoczęcie pracy we Włocławku.
– Dołączenie do takiej potęgi, jaką jest Anwil Włocławek, to prawdziwa przyjemność i honor. Jestem podekscytowany możliwością pracy z trenerem Vedranem, którego doświadczenie i koszykarską filozofię bardzo cenię. Dam z siebie wszystko dla klubu i kibiców – zapowiedział Manu Lecomte.
Belg ma przejąć odpowiedzialność za prowadzenie gry Rottweilerów i stać się jednym z liderów budowanego na sezon 2026/27 zespołu.