Właściciel pojazdu wycenił straty na około 2 tysiące złotych. W chwili zatrzymania mężczyzna był pod wpływem alkoholu — badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile, dlatego trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut umyślnego uszkodzenia mienia. Przyznał się do winy, tłumacząc swoje zachowanie wcześniej wypitym alkoholem.
Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Niezależnie od tego podejrzany będzie musiał również pokryć wyrządzone straty.