Anwil wygrał ważny mecz. Zastal postraszył w końcówce, ale Hala Mistrzów znów cieszyła się ze zwycięstwa
Anwil Włocławek pokonał dziś w Hali Mistrzów Orlen Zastal Zielona Góra 79:70 w bardzo ważnym spotkaniu dla układu tabeli ORLEN Basket Ligi. Włocławianie przez długi czas kontrolowali wydarzenia na parkiecie, ale w końcówce goście mocno zmniejszyli straty i gospodarze do samego końca musieli zachować czujność.
Od pierwszych minut było widać, że stawka tego spotkania jest duża dla obu drużyn. Lepiej mecz rozpoczęli goście z Zielonej Góry, którzy po akcjach Andrzeja Mazurczaka i Jakuba Szumerta objęli prowadzenie 5:1. Anwil odpowiedział jednak bardzo szybko. Do głosu doszli Michał Michalak i Mate Vucić, dzięki czemu włocławianie błyskawicznie wrócili do gry.
Pierwsza kwarta była jeszcze wyrównana, ale z każdą kolejną akcją Anwil wyglądał coraz pewniej. Ciężar gry brał na siebie AJ Slaughter, a po trafieniu z dystansu Elvara Fridrikssona gospodarze prowadzili po 10 minutach 23:19. Ważną rolę odgrywał też Shaq Buchanan, który był aktywny po obu stronach parkietu.
W drugiej kwarcie Anwil zaczął budować wyraźną przewagę. Po trójce Kacpra Borowskiego różnica wzrosła do siedmiu punktów, a choć Mazurczak i Szumert próbowali utrzymywać Zastal w kontakcie, włocławianie nie zwalniali tempa. Gdy z dystansu trafił Michał Michalak, przewaga Anwilu urosła już do 11 punktów. Końcówka pierwszej połowy należała do gospodarzy, a po akcji AJ-a Slaughtera zespół z Włocławka schodził do szatni z bardzo komfortowym prowadzeniem 48:30.
Po zmianie stron Anwil nadal miał mecz pod kontrolą. Punkty zdobywali przede wszystkim Mate Vucić i Michał Michalak, a przewaga drużyny trenera Ronena Ginzburga utrzymywała się na bezpiecznym poziomie. Dopiero późniejsze akcje Chavaughna Lewisa i Patricka Cartiera pozwoliły gościom nieco odrobić straty. Mimo to po trójce Elvara Fridrikssona po trzech kwartach Anwil wciąż prowadził wyraźnie 69:53.
W ostatniej części spotkania Zastal jeszcze raz spróbował wrócić do gry. Po trafieniu za trzy Patricka Cartiera goście przegrywali już tylko siedmioma punktami, a chwilę później kolejną trójkę dołożył Andrzej Mazurczak. Końcówka zrobiła się więc nerwowa, ale w kluczowych momentach Anwil nie pękł. Ważne akcje wykonali Shaq Buchanan i Mate Vucić, dzięki czemu włocławianie utrzymali przewagę i ostatecznie wygrali 79:70.
Najlepszym zawodnikiem Anwilu był Shaq Buchanan, który zakończył mecz z dorobkiem 16 punktów, 8 zbiórek i 4 asyst. Po stronie Zastalu najwięcej punktów zdobyli Andrzej Mazurczak i Chavaughn Lewis, którzy zapisali przy swoich nazwiskach po 14 oczek.
To zwycięstwo może mieć duże znaczenie w końcowym rozrachunku walki o jak najlepszą pozycję przed decydującą fazą sezonu. Anwil zrobił dziś swoje, choć końcówka pokazała, że w ORLEN Basket Lidze nawet wysoka przewaga nie daje jeszcze pełnego spokoju.