Czujność po służbie uratowała życie. Policjant z Włocławka zapobiegł tragedii na drodze
Nie był na służbie, nie miał munduru – ale zareagował jak trzeba. Dzięki szybkiej decyzji policjanta z Włocławka nie doszło do groźnego zdarzenia drogowego, a kierowca w porę otrzymał pomoc.
Ta sytuacja pokazuje, że policjantem jest się przez całą dobę – niezależnie od tego, czy trwa służba, czy urlop. Udowodnił to podkomisarz Tadeusz Bednarski, technik kryminalistyki z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
Do zdarzenia doszło wczoraj, 16 kwietnia, tuż przed godziną 20:00. Funkcjonariusz, będąc poza służbą, zwrócił uwagę na kierowcę samochodu marki Renault, którego zachowanie na drodze było wyraźnie niepokojące. Auto poruszało się niestabilnie, zajmowało całą szerokość pasa, a w pewnym momencie zatrzymało się mimo zielonego światła.
Policjant postanowił sprawdzić, co się dzieje. Gdy zrównał się z pojazdem, zauważył, że szyba w aucie jest całkowicie opuszczona, a kierowca ma pochyloną głowę. Po krótkiej próbie nawiązania kontaktu stało się jasne, że mężczyzna traci świadomość – nie odpowiadał i nie był w stanie utrzymać kontaktu wzrokowego.
Reakcja była natychmiastowa. Podkomisarz Bednarski uniemożliwił dalszą jazdę, zabezpieczył sytuację i wezwał służby ratunkowe. Do czasu ich przyjazdu monitorował stan kierowcy, dbając o jego bezpieczeństwo.
Dzięki tej zdecydowanej interwencji udało się uniknąć potencjalnie bardzo groźnego zdarzenia drogowego. 38-letni mężczyzna otrzymał na czas niezbędną pomoc medyczną.
To kolejny przykład na to, jak ważna jest czujność i szybka reakcja – nawet poza godzinami pracy. Postawa włocławskiego policjanta zasługuje na uznanie.