Drogie wakacje na skuterze. Poszukiwana listem gończym wpadła na jeziorze Gopło

Policyjna kontrola na wodzie zakończyła się dla 43-latki niespodziewanym rachunkiem do zapłacenia. Kobieta pływała skuterem po jeziorze Gopło, kiedy podpłynął do niej patrol. Chwilę później wyszło na jaw, że szuka jej sąd. Przed aresztem uratował ją szybki przelew.

Policja. Patrol na jeziorzePolicja. Patrol na jeziorze
Źródło zdjęć: © KPP Radziejów
Redakcja portalu Teraz Włocławek

Mundurowi z Radziejowa, którzy w sezonie letnim regularnie patrolują okoliczne akweny, zwrócili uwagę na sterniczkę skutera w miejscowości Połajewek. Rutynowe sprawdzanie dokumentów i weryfikacja danych w systemie szybko zmieniły przebieg tej kontroli.

Okazało się, że mieszkanka województwa mazowieckiego jest poszukiwana przez Sąd Rejonowy w Wołominie. Sędziowie wydali nakaz doprowadzenia jej do najbliższego aresztu lub zakładu karnego. Powód? Nieopłacona kara grzywny w wysokości 1000 złotych.

43-latka stanęła przed prostym wyborem: spędzić resztę urlopu za kratami albo od ręki uregulować dług. Wybrała to drugie rozwiązanie. Natychmiast wykonała przelew na konto wołomińskiego sądu, a po okazaniu funkcjonariuszom dowodu wpłaty i spisaniu dokumentów mogła dokończyć wypoczynek.

Rejon jeziora Gopło w powiecie radziejowskim to popularny kierunek weekendowych wypadów również dla mieszkańców Włocławka i okolic. Policyjne patrole wodne pojawiają się tam regularnie przez cały sezon, sprawdzając nie tylko trzeźwość i uprawnienia sterników, ale też stan techniczny sprzętu i tożsamość wypoczywających.

Policjanci przypominają, że unikaniem kary grzywny trudno uciec przed wymiarem sprawiedliwości – systemy informatyczne zadziałają tak samo na lądzie, jak i na środku jeziora.

Wybrane dla Ciebie