Konfederacja wraca do tematu planu mobilności. Paweł Rudnicki: „Włocławek potrzebuje rozwoju, nie ograniczeń”
Plan Zrównoważonej Mobilności Miejskiej dla Włocławskiego Obszaru Funkcjonalnego KUJAWY 2035 ponownie znalazł się w centrum lokalnej debaty. Podczas konferencji prasowej Ruchu Narodowego Konfederacji we Włocławku Paweł Rudnicki szczegółowo odniósł się do zapisów dokumentu, który – jak podkreślał – obowiązuje od 2023 roku i został przyjęty bez sprzeciwu radnych.
Jak zaznaczył na początku, jego środowisko wraca do tematu nieprzypadkowo. – Prezydent Krzysztof Kukucki sam wywołał nas do odpowiedzi, odnosząc się do filmu, który nagrałem kilka tygodni temu – mówił Rudnicki.
„Ten plan został przyjęty jednogłośnie”
Podczas wystąpienia polityk przypomniał, że dokument został przyjęty 29 sierpnia 2023 roku.
– Za tym planem głosowało 20 radnych, nikt nie był przeciw – podkreślał. – To nie jest dokument narzucony z zewnątrz. To dokument przygotowany i przyjęty przez samorząd.
Rudnicki zwrócił też uwagę, że plan powstawał w czasie, gdy Krzysztof Kukucki był wiceprezydentem miasta. Jego zdaniem rodzi to pytania o dzisiejsze stanowisko władz.
– Czy wtedy ten plan był dobry, a dziś już nie jest? – pytał podczas konferencji.
Co zakłada plan mobilności?
Plan Zrównoważonej Mobilności to dokument strategiczny, który określa, jak w najbliższych latach ma wyglądać transport w mieście i regionie. Zakłada m.in.:
- rozwój komunikacji miejskiej i jej uprzywilejowanie (np. buspasy),
- rozbudowę infrastruktury rowerowej i pieszej,
- ograniczanie ruchu samochodowego w centrum,
- zmniejszanie liczby miejsc parkingowych,
- wprowadzanie rozwiązań uspokajających ruch,
- możliwość tworzenia stref czystego transportu,
- powiązanie transportu z polityką klimatyczną i funduszami unijnymi.
To właśnie te zapisy stały się głównym punktem krytyki ze strony Konfederacji.
„Miasto zmienia kierunek – nie pod rozwój, tylko pod klimat”
Rudnicki cytował fragmenty dokumentu, wskazując m.in., że plan wynika bezpośrednio z założeń Zielonego Ładu i Krajowego Planu Odbudowy.
– To oznacza zmianę sposobu planowania miasta. Już nie pod rozwój gospodarki, dróg czy przemysłu, tylko pod politykę klimatyczną – mówił.
W jego ocenie to fundamentalna zmiana kierunku rozwoju Włocławka.
– Mamy dziś szeroki front polityczny: jedni wprowadzili przepisy, inni je przyjęli, a jeszcze inni je realizują – dodał, odnosząc się do różnych ugrupowań politycznych.
Największe kontrowersje: strefa, most i ograniczenia
Podczas konferencji Rudnicki wskazał konkretne zapisy, które – jego zdaniem – budzą największe obawy mieszkańców.
Jednym z nich jest możliwość utworzenia strefy czystego transportu w centrum miasta.
– To nie jest teoria. To jest zapis w obowiązującym dokumencie – podkreślał.
Kolejna kwestia to zapisy dotyczące mostu im. Rydza-Śmigłego.
– W planie jest jasno zapisane: docelowo zamknięcie mostu dla ruchu indywidualnego po wybudowaniu nowej przeprawy przez Wisłę – mówił Rudnicki, powołując się na konkretną stronę dokumentu.
To właśnie ten fragment określił jako jeden z najbardziej kontrowersyjnych.
Nie zabrakło też odniesień do ograniczania ruchu samochodowego w centrum miasta.
– Plan zakłada zmniejszenie liczby miejsc parkingowych, wprowadzanie opłat, ograniczeń dostępu do centrum – wyliczał.
Wskazywał również na rozwiązania takie jak buspasy, ograniczenia skrętów czy uprzywilejowanie transportu publicznego.
„To już się dzieje”
Zdaniem Rudnickiego część zapisów planu nie jest tylko wizją na przyszłość.
– To się już dzieje. Widzimy zmiany w organizacji ruchu, ograniczenia, nowe rozwiązania – mówił.
Polityk zapowiedział, że jego środowisko będzie dalej analizować dokument i wskazywać kolejne elementy, które – ich zdaniem – są już wdrażane lub mogą zostać wprowadzone.
Spór z władzami miasta
Konferencja była także odpowiedzią na wcześniejsze wypowiedzi prezydenta Włocławka, który publicznie podkreślał, że niektóre rozwiązania – jak np. strefa czystego transportu – nie są planowane.
Rudnicki odniósł się do tego wprost:
– Nie można mówić mieszkańcom, że czegoś nie będzie, skoro jest to zapisane w obowiązującym dokumencie – zaznaczył.
„Uchwałę zmienia tylko uchwała”
Na koniec konferencji polityk podkreślił, że jedyną drogą do zmiany sytuacji jest formalna decyzja Rady Miasta.
– Uchwałę zmienia się tylko kolejną uchwałą, a nie konferencją prasową czy wywiadem – mówił.
Zdaniem Konfederacji plan powinien zostać uchylony lub znacząco zmieniony.
– Włocławek potrzebuje polityki rozwoju: dróg, inwestycji, przemysłu i miejsc pracy. A nie ograniczeń, stref i opłat – podsumował Rudnicki.
Co dalej?
Na razie nie ma informacji o planowanych zmianach w dokumencie. Jedno jest jednak pewne — temat planu mobilności wraca i najpewniej jeszcze długo będzie wywoływał emocje.