Nie będzie skanującego auta do kontroli parkowania. Miasto rezygnuje z testów
Pomysł wprowadzenia specjalnego samochodu, który automatycznie kontrolowałby Strefę Płatnego Parkowania, na razie nie doczeka się realizacji. Testy takiego rozwiązania ostatecznie nie odbędą się.
Jak wynika z informacji, główną przeszkodą okazały się koszty. Jeden dzień testów pojazdu wyposażonego w system skanujący to wydatek rzędu około 40 tysięcy złotych. To jednak nie jedyny powód.
Po rozmowach z przedstawicielami firmy MCX, odpowiedzialnej m.in. za system CityScanner w Warszawie, uznano, że takie rozwiązanie nie jest optymalne dla miast wielkości Włocławka. W przypadku ośrodków liczących około 100 tysięcy mieszkańców oraz posiadających niewielką lub średnią strefę płatnego parkowania, wdrożenie pojazdu skanującego może być po prostu nieopłacalne.
Dodatkowo pojawiła się sugestia, że już w 2026 roku mogą pojawić się nowe, bardziej przystępne cenowo rozwiązania oparte na technologiach IT. Mają być one dostosowane właśnie do potrzeb średnich miast i stanowić realną alternatywę dla kosztownych systemów opartych na specjalnych pojazdach.
Na ten moment kontrola strefy płatnego parkowania nadal będzie odbywać się w tradycyjny sposób – przez kontrolerów. Nie oznacza to jednak, że temat nowych technologii został zamknięty.
Spółka BAZA pozostaje w kontakcie zarówno z firmą MCX, jak i innymi podmiotami działającymi w tej branży. Miasto monitoruje dostępne rozwiązania i nie wyklucza, że w przyszłości zdecyduje się na wdrożenie nowoczesnych systemów, które usprawnią kontrolę parkowania – ale już w bardziej przystępnej formie.